|
![]()
Juz dawno temu kobiety z przedszkola powiedzialy, ze bedzie w przedszkolu slub. Sie zastanawialem - po cichu - ze to jakas dziwna zabawa... Co to za slub bez gosci i zastawionych stolow? A jak chca potanczyc to moga dzieciakom dyskoteke zrobic! Ale bylem cicho - jak juz wspominalem.
Nadszedl dzien. I sie zdziwilem!!! Gosci bylo mnostwo. Polowa (na warunki europejskie i zupelnie normalna jak na warunki afrykanskie) kuchnia nasza parowala pelna para. Kucharki sie uwijaly, DJ-e podlaczali sprzet a para mloda jak z obrazka. Nawet ksiadz byl (ministrant w tej roli) z krzyzem, Biblia i gotowym kazaniem.
Najwieksze wesele na jakim bylem w Zimbabwe! A dzieciaki takie czyste i odswietnie odstrojone, ze ich nie rozpoznawalem!!!
Dobrze, ze zabralem aparat to teraz sie moge pochawlic:-)
<<< na kazdym weselu jest taki zespol kabaretowo - tanczony
<<< zapowiadajlo - tez na kazdym weselu obowiazkowy
<<< goscie (nie ma to jak dobre miejsce obok COCA-COLI)
<<< DJ-e
<<< centrum czyli kuchnia
<<< swiadek. Dumny swiadek.
<<< swiadkowe
<<< swiadkowie
<<< pani mloda miala wyraznie niezly ubaw ...
<<< ... goscie tez
<<< niektorzy zrobili sie glodni za wczesnie
<<< pan mlody zaczyna rozumiec o co chodzi
<<< ksiadz Pardon Gonga
<<< zaczyna sie zawieranie (niedokladnie wykombinowali o co chodzi za stula:-)))
<<< przysiega
<<< szok
<<< obraczki
<<< pierwszy raz jako maz zone. popatrzcie na publike w tle:-)))
<<< para mloda i swiadkowie zaczynaja tance
<<< potem tance przenosza sie na zewnatrz
|