bvfg
dzieci z Mutoko
dzieci z Mutoko
dzieci z Mutoko
Obrazek
dzieci z Mutoko
Calvin!!! Coś ty zrobił
z łazienką???!!!

Tato! Nic! Przyszedłem
tu po nić dentystyczną
kiedy nagle BUM!!!!!
Kurki wyleciały w
powietrze! Same!! I... 
i...

To znaczy, Hobbes się
bawił twoimi narzędziami.
Chciałem go powstrzymać
ale oczywiście mnie nie
posłuchał! No i wtedy....

Ostatnia
szansa!!

OBCY!!! Tato!
Obrzydliwy
robal z Plutona!!
I zakazali mi
w ogóle o tym
mówić!!!

Ale na stresa znalazłem komiks, który kreską i słowem dogania Asterixa. Polecam wszystkim: 
Calvin and Hobbes. Nie wiem czy jest polska wersja. Żadnych dłużyzn i opisów przyrody! Jeśli 
to czyta reżyser filmu o Asterixie to podpowiadam, żeby w II części zatrudnił Calvina i jego 
tygryska. Już słyszę te egzystencjalne dialogi Calvina z Obelixem!
dalej
Dziś skończyliśmy przerabiać elementarz z pierwszej klasy szkoły podstawowej (nawet
dostałem parę gwiazdek z promieniami albo w kółeczku, bo nasza Pani Babcia Nauczycielka 
kiedyś uczyła jakieś maluchy, no i jak bez gwiazdek?:). Na początku było nieżle bo same 
obrazki i parę literek. Wszystko wiedziałem! Ale potem z każdą lekcją robiło się gorzej i 
jeszcze gorzej. Obrazków mniej, słówek więcej. I to jest przerażające mnie, że 4 letnie 
dzieci zasuwają po sindebelsku jak starzy a ja stary się wciąż uśmiecham:)
Obrazek
Calvin and Hobbes
Obrazek
powrot
Obrazek
smacznego
Na obrazku po prawej można zobaczyć smacznego 
robaczka (nazwy miejscowej nie podaję bo i tak inaczej 
się wymawia niż się to pisze. A wymowy nie da się 
zapisać fonetycznie). Te gąsienice uchodzą za 
przysmak. Dla mnie osobiście to są raczej bez       
smaku. Najczęściej przygotowuje się je w        
następujący sposób: po ściągnięciu z drzewa                
się je suszy na słońcu i są już właściwie gotowe. Można 
też usmażyć z cebulką (i wtedy są nawet niezłe). 
Podobno jest to cudowne żródło witaminy C. Chyba wolę
pomarańcze:) Albo cytrynę (koniecznie z Tequilą    
przywiezioną przez misjonarzy z Ameryki Południowej:)