| no to mamy nowy kościół w Afryce |
| zdjęcia: 1. Msza musi być na zewnątrz, tyyyyle ludzi przyszło i przyjechało 2. Biskup święci ołtarz 3. Skakaliśmy z radości w czasie Mszy (i po jeszcze bardziej) 4. Przyczyna sprawcza kościoła w Mpini, czyli Krystian |
| 5. Się zdjąłem z prowadzącym całą uroczystość. Ludzie się cieszyli ja nic nie rozumiałem... |
| "Nadejszła wiekopomna chwiła". Rzeczywiście wiekopomna, bo nastarsi zimbabwiańscy górale czegoś takiego nie pamiętali. To jedyny kościół w bardzo szeroko pojętej okolicy. Święcić przyjechał biskup i przyszło z tysiąc mieszkańców okolicznych wiosek. Była przeuroczysta Msza. A potem przeradość w czasie której zjedzono 1,5 krowy i wypito kilka beczek miejscowego piwa (czemu TO nazywają piwem???). Wieczorem rozwoziliśmy tych co daleko mieszkali. Jeden dziadek zaprowadził mnie do kościoła. Usiadł na jakimś połamanym fotelu i powiedział ze łzami w oczach i szklaneczką w reku: "Zobacz, mamy swój kościół!" |