Prawie sztuka sceniczna. Prawie wierszem. Czyli międzykontynentalne Jasełka, które zacząłem pisać w Polsce a skończyłem w Zimbabwe. Nie bardzo wiadomo po co...:) Ale czy wszystko musi być po coś? A może ktoś chce sobie przypomnieć jak to "dziecięciem w kolebce..." A może już czas swoim dzieciom poczytać? m_autor część druga część trzecia
Jasełka 2000
scena pierwsza: RAJ Narrator Na początku nic nie było Ale kiedy Bóg rzekł Słowo Wtedy świat ten zaczął istnieć I zaczęło niebo być nad głową. Ludzi także Pan Bóg stworzył, Na początku jedną parę: Ona - piękna pani Ewa, Jego - nazwał Bóg Adamem. Żyli sobie w szczęśliwości Pośród rajskich cudnych roślin, Zwierząt bać się nie musieli, Jedli, spali kiedy chcieli. Do roboty nikt nie gonił, Szkołą też ich Bóg nie dręczył. Wszystko mieli za darmochę Bo nie znali wszak pieniędzy. Trafnie tę ich sytuację Można by określić krótko: ”Oto ludzie: raj na ziemi, szczęście!, szczęście!...” Ale! Któż to ?!?! Wąż Sytuacja komfortowa: Nic nie robią - a se żyją! Boli mnie to ichne szczęście! Te uśmiechy i spojrzenia, Zgoda, wierność, blisko Boga. Muszą poznać smak cierpienia! Sam też kiedyś żyłem w Niebie! W swej głupocie chciałem sobie los poprawić! Siebie sam skazałem na wieczną mękę I mam zamiar taki sam los i im sprawić! (udaje, że ich wcześniej nie widział) Cóż to?! Widzę jakieś nowe twarze! Pozwolicie państwo mili, że się przedstawię... Ewa Hola, hola mój Adamie! Coś tu śmierdzi niesłychanie! Siarką i podstępem pachnie I to zwierzę też nieładne. Wąż Taka śliczna, a nie miła... (do siebie) (Gadzina jakiej ziemia jeszcze nie nosiła Myśli że jest taka wygadana Z taką łatwa jest wygrana...) Do usług pięknej pani! (do siebie) (Ech! współczuję ci Adamie...) Ewa Ewa, pierwsza dama w tym ogrodzie, A to Adam; mój mąż dobrodziej. Wąż Patrzę tak na ten ogródek; Ależ tutaj ślicznie macie! Same macie przywileje. I zakazów żadnych nie znacie... Ewa Dobrze nam tu! Tak jak trzeba! Tylko jabłek jeść nie można Z takiego jednego drzewa Wąż Eee, to ja myślałem, Że tu macie total luz! A tymczasem, co ja słyszę? Że na jabłka macie szlus?! Ewa Taki układ z Panem Bogiem. A czy nam tu czego brak? Wszystkiego nam tu pod dostatkiem. Cały dzień możemy... leżeć se na wznak! Wąż No taaak! Ale widzę, że nie wiecie O co tak naprawdę idzie gra. Czemu Bóg wam tego jabłka W żaden sposób nie chce dać? Ewa Nie wiem... I nic mi do tego... Wąż To być musi coś dobrego... Ewa Albo złego! Wąż Złego? Stać się jak sam Bóg?! Uuu... za dużo powiedziałem... Ewa Jak sam Bóg?! Teraz byś dokończyć mógł! Wąż Lepiej nie... Jeśli wam tak dobrze Jako się wam zdaje... Ewa Niech cię nie boli co nam się przypuszcza I mi tu zaraz sprawę wyłuszczaj! Wąż Niby tu o zwykłe jabłko problem cały. Lecz gdzie indziej sprawy sens: Żebyście wy jako bogowie się nie stali! Teraz już wszystko wiesz! Ewa To by było! Wszystko wiedzieć, wszystko znać! Ale po co, dla próżnej chwały? A nad to Pana Boga kochać trza i się bać! Wąż Bylibyście partnerami. Równi Bogu! Ewa To już coś... Wąż Ciekawe co o tym myśli twój mąż? Ewa Od męża mego z daleka! Nie czepiaj się dobrego człeka! I w ogóle paszoł won! Z tobą żadne komitywy! Wąż Gdy ja dla was dobrotliwy I waszego dobra chcę. (hłe, hłe, hłe) A ty z buzią. Jak na wroga.... Ewa Co ci zrobię... - mówić szkoda - Jak nie pójdziesz zaraz stąd! Wąż Stój szalona! Ja ci chciałem tylko pomóc! Szczęście jeszcze większe dać! Ewa A ja ciebie nie chcę znać! Wąż Chociaż spróbuj! Co ci szkodzi? Sama możesz się przekonać, Że nic złego nie ma w tym... Ewa A ja czuję jakiś dym... Wąż Twoja wola. Próbowałem Taki sekret zdradzić ci, a ty? Ewa (do siebie) (Może rzeczywiście on nie jest taki zły?) Ci mi może to zaszkodzić, Że spróbuje... (do Adama) A ty? Adam (ruch ramion) Ewa No więc razem ustalone! Razem to sprawdzimy. W spróbowaniu nie ma winy! (jedzą jabłko) Wąż Cha, cha to już koniec! Łatwiej było niż myślałem! A przez chwilę już się bałem, Że przegadasz mnie kobieto, Że stanowcze twoje veto! Koniec raju! Szczęścia koniec! (wchodzi Anioł) Jejku, idzie boski goniec! Anioł Co robicie o nieszczęśni?! Czemu za namową bestii Złamaliście prawo Boskie? To nieszczęście dla ludzkości! Ewa Lecz my tylko... Anioł Teraz próżne twoje żale. Raj zamknięty dla was staje. Odtąd ból, śmierć i cierpienie Będą waszym utrapieniem. W raju tylko Boskie prawo Kto je złamie - poza bramą rajską musi żyć! (do węża) A ty podła istoto Coś zwiodła do złego tych dwoje Wiedz - że policzone dni twoje!
|