Rano odprawiamy pierwsz± Mszę. A w Ewangelii: kto się nie 
stanie jak dziecko 
niech zapomni o Królestwie Niebieskim. I: kto przyjmie jedno z 
tych dzieci Mnie przyjmuje. Się u¶miecham i przygl±dam 50ciu 
dzieciakom, które siedz± na 
podłodze przed ołtarzem. Ich nikt nie chciał. Ale teraz maj± 
dom.
¦roda, czyli odprawiamy Mszę 
w wiosce trędowatych. Około 
50 osób tu mieszka. Każdy ma
 mały pusty pokoik i to 
wszystko. Nic do roboty. 24 
godziny nic. 
Następnego dnia to samo. I 
następnego. Nawet nie bardzo
 jest jak i¶ć na spacer: 
wielu z nich ma bardzo 
zniekształcone stopy. Lub nie 
ma ich wcale.
Spakować się i wyjechać: 
przecież nie potrafię Im 
pomóc. Albo zostać. Dla tego 
jednego u¶miechu.
teraz na tym cmentarzu lezy William
Tekla
Couragie
Obrazek
150 km od Harare jest miasteczko Mutoko (bardzo nie wyj±tkowej urody). A 10 
km piachów od Mutoko jest sierociniec. Po drodze przechodzi się przez wioskę 
trędowatch.
W sierocińcu jest 150 dzieci. Niestety wiele z Nich ma AIDS. Dzieciaki, które nie 
chodz± jeszcze do szkoły nie znaj± angielskiego ani trochę, co nie bardzo 
przeszkadza w porozumieniu się. Ale i nie ułatwia...
Przyjechali¶my tu z Małym dzi¶ popołudniu. Teraz jest 19 i wszyscy ¶pi±. Mały tu 
posiedzi 5 dni a ja mam zamiar pomieszkać dłużej.
Miejsce to jest prowadzone przez miejscow± wspólnotę katolick± (białej twarzy 
nie u¶wiadczysz w promieniu wielu km) i się nawet ucieszyli jak im 
zaproponowałem, żeby mnie przyjęli na trochę.
na zdjęciu u góry Couragie, a na dole Kobieta Tajfun, czyli Tekla
Obrazek
Obrazek
powrot
dalej
cmentarz w sierocińcu