.
 
malpka z dedykacja
Znowu w Harare. I znowu był wypadek samochodowy, 
w którym zginął minister. Te wypadki wyglądają tak 
nieprawdopodobnie, że NIKT nie wie o co chodzi... 
Chłopaki zaczynają przyćmiewać troszeczkę pierwszą 
gwiazdkę naszej polityki. Potem gdzieś jadą 
samochodem i ... 
Potem takiego towarzysza (wciąż tak ślicznie siebie 
nazywają) biuro polityczne (wciąż istnieje i ma się 
dobrze) ogłasza bohaterem narodowym. Robi się 
wielką pompę na pogrzebie. I załatwione.
Tylko tych samochodów szkoda. Bo ministrowie 
pięknymi brykami się rozbijają. 
ZIMNO!!! Wiem, że ciężko w to uwierzyć ale jest mi zimno! Słoneczko 
teraz biega po niebie bardzo nisko. I z powodu okolicznych drzew i innych 
krzaków nasz domek cały dzień stoi w cieniu. Zimno i wilgotno strasznie. 
Mały naprawił farelkę, która trochę ratuje życie. Ale Afryka!
Byliśmy znowu w Nyanga (trzydniowe obchody urodzin Denisa) i to 
dopiero była zimnica. Niby góry to może być zimno. Ale to w końcu są 
góry afrykańskie! Cały czas paliło się w kominku ale i tak spać trzeba było 
w polarach. A rano się budziłem zasmarkany cały. Za to Mama Denisa 
(Rosja) zrobiła prawdziwe, 
polskie gołąbki. I warto było zmarznąć!
urodziny Denisa
A tę śliczną małpkę dedykuję wszystkim
 politykom. Oni też myślą, że myślą.
dalej
powrot