szok, prawda?
 
trudno sie tam zdjecia robi
 
 
 
Włączyć trzeba wyobrażnię bo było tyle wody 
wszędzie, że w najfajniejszych momentach 
zupełnie nie dało się włączyć aparatu.
Od kiedy przyjechałem do Afryki się nasłuchałem o tym 
wodospadzie! Zdjęcia też oglądałem. I wreszcie nadejszła ta 
wiekopomna chwila. Wielka moja wyobrażnia została całkowicie 
zadziwiona. Stoimy mokrzy do ostatniej niteczki (jest po porze 
deszczowej i wody mnóstwo). Deszcz leje ze wszystkich stron. 
Właściwie to nie deszcz tylko wysoka na 200 metrów chmura 
wody. I się gapimy zdumieni. Szeroka (Wisła w Warszawie to 
strumyk) rzeka spada ponad 100 metrów do wąskiego kanionu. 
Wygląda to jak wodospad na morzu a nie na rzece. Tym 
kanionem biegnie granica zimbabwiańsko zambijska (nad 
kanionem jest wspólny most). 
powrot
dalej
most pomiedzy Zimbabwe i Zambia
trudno sie tam zdjecia robi