| Nasz sąsiad z Indii ma motor. Yamaha. Nowiuteńka maszyna. No więc od razu mnie rozbolała głowa w temacie: jak TO od Niego pożyczyć? Ale Gość się okazał spoko i mówi ze jak tylko będzie potrzeba to możemy brać. No i dziś nastąpiła potrzeba. Do sklepu, na nogach jest dobre 15 min a nie wiadomo czy w ogóle jest otwarty. No to motorem. Sens tego dowcipu jest taki, że Angole zostawiły tu ruch lewostronny. Po pierwsze: powoduje to duże niebezpieczeństwo, gdy przechodzi się przez ulice, bo nie dość, że tu jeżdżą jak wariaci i pieszych maja za nic to do tego nadjeżdżają nie z tej strony, co trzeba. Po kolejne: nigdy sam nie uczestniczyłem w takim cyrku jako kierowca motocykla. Ale pojechałem i dojechałem, trzeba tylko bardzo się skupiać nad tym, żeby wszystko robić odwrotnie. Znowu wieczór. Siedzimy z Małym. Przychodzi nasz kolega z Indii. Gadka szmatka. W pewnym momencie pyta się On Małego, dlaczego nie schował prania na noc (Mały czyścioszek). A potem nam wytłumaczył, że wieczorem przychodzą takie robale, które włażą w pranie a potem pąkują się człowiekowi pod skórę. Nie jest to bardzo niebezpieczne, bo kiedy te robale zaczną pod skórą łazić to się idzie do lekarza i się to robactwo wycina. Mały postanowił swoje wyprane gatki, zalać wrzątkiem. Dziś wybuchła bomba w siedzibie jedynej opozycyjnej partii MDC (Movement for Demokratic Change). Codziennie tamtędy przechodzimy idąc do szkoły, lecz akurat dziś szliśmy inna drogą. Pan prezydent złodziej doprowadza kraj do totalnej ruiny.Co tydzień wszystko drożeje.Benzyny nie ma. Prąd nam wyłączają a na wsi ludzie gotują na parafinie, której tez już nie można dostać. Przemysłu właściwie nie ma więc wszystko trzeba sprowadzać z zagranicy. Eksportują nieprzerobione towary a potem muszą je importować 5 razy drożej. Oficjalnie oczywiście wszystko jest ok. Oficjalny kurs dolara to 34 ZIM a w kantorach 52 ZIM (my mamy już znajomości i nasze dolary kosztują 61 ZIM...). |
| Spotkani Afrykanczycy to bardzo ciekawy narodek. Powinno to zabrzmiec pozytywnie! |